Weszłam na pastwisko, na którym w oddali pasły konie. Łącznie było 5 osobników, w tym 2 moje 🐎. Przeszłam kawałek i się zatrzymałam. Podszedł do mnie Florek (Siwy) i pasł się obok. Za chwilę dołączyła Poezja. Przytuliła się, wystawiła język po prawej stronie – to taki rytuał powitania i proszenia o smakołyk. Oba zostały ze mną i pasły się blisko i siebie i mnie.
Tym samym utworzyły się dwa stadka – moje konie zdecydowały się być przy mnie zamiast ze swoim prawdziwym końskim stadem…
I pomyślałam sobie – są do mnie przywiązane! Poczułam szczęście! 💞
Pytania rozwojowe:
Zapraszam też na odcinek #044 Sznur relacji - przywiązanie czy toksyczność
Jeśli cenisz, to co robię, postaw mi wirtualną kawę ☕
https://buycoffee.to/asertywnosc-przy-kawie
Anna Zdzieszyńska - wspieram Twój rozwój osobisty!